Podziel się nami ze znajomymi. Będzie nam bardzo miło
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Po prostu tata na etacie...

Rola ojca i rodzica, rzuciła mnie na ziemię, spływając na moją głowę i barki, niczym wzburzony wodospad. Nie spodziewałem się tego faktu tak szybko, mimo że minęło 30 lat, odkąd sam postawiłem swoje pierwsze kroki na tym świecie. Jak to tak szybko? To już? ale kiedy?

Nigdy nie myślałem, że to całe ojcostwo przychodzi tak nagle, z nieoczekiwaną dawką pozytywnych emocji. Sądziłem, że należy się do tego przygotować jakoś specjalnie, namierzyć cel i wiedzieć, że właśnie to jest to, czego w życiu chciałem tak na 100%… Już teraz i natychmiast.

Otóż nic bardziej mylnego. Można się do rodzicielstwa przygotowywać przez wiele lat. Można tworzyć scenariusze, malować dziecięce pokoje, kupować zabawki i inne gadżety dla dziecka. Nigdy jednak nie będziemy wiedzieli do końca co, jak i z czym.

Pytanie natomiast jest takie: „kto będzie potrafił ogarnąć się i przeżyć najpiękniejsze chwile swojego życia, patrząc jak rozwija się jego dziecko?… ”

Nie każdy to potrafi. Nawet najbardziej doświadczony człowiek popełnia błędy, to normalne i naturalne, dlatego wszyscy powinniśmy się wspierać jako rodzice, motywować i dzielić własnymi doświadczeniami. Dlatego właśnie powstał blog parentingowy Tata i dziecko. Głównie chcę podzielić się moimi wrażeniami z wychowywania dziecka. A cała reszta to tylko dodatek do mojego życia…

Kalisz i Wrocław, serca nasze dwa…

Całą rodziną mieszkamy obecnie we Wrocławiu, tutaj tata pisze, choć pochodzimy z najstarszego miasta w Polsce – Kalisza. Moja żona pracuje lub urlopuje, w zależności od potrzeb i aktualnych trendów chorobowych, a ja spełniam się jako wychowanek i Webmaster, Copywriter, a nawet Grafik. Córka zajmuje się mną i uczy jak przetrwać każdy dzień, walcząc z szarą rzeczywistością. Jej pomysłowość i niespożyta energia, dają mi niezłego kopa od samego rana. Ciężko jest czasami za nią nadążyć, ale jakoś dajemy sobie radę… Wychowywanie dzieci nie jest bowiem łatwą sprawą.

Chciałem być kiedyś piłkarzem, teraz biegam, nie za piłką, ale za małym, energicznym skrzatem, który nie patrząc pod nogi pędzi zawsze przed siebie… W zasadzie teraz już za dwoma skrzatami. Na szczęście nie takimi najmniejszymi. Dzieci rosną szybko, a tata pisze o tym, co się dzieje każdego dnia. Staram się, aby ten blog parentingowy był czymś w rodzaju pamiętnika.

Poza tym jestem wolnym strzelcem, freelancerem, copywriterem i domainerem.
Prowadzę kilka stron internetowych, piszę poezję i opowiadania… ale przede wszystkim, dobrze się bawię…

A teraz najważniejsze – Po co to wszystko?…

Chciałem aby Tata i Dziecko działał jako blog parentingowy, który pisze świeżo upieczony ojciec, pełen emocji i zachwytu. Myślałem, że jako ojciec jestem coś winien tak po prostu całej społeczności rodziców. Pragnąłem wesprzeć zarówno siebie, jak i innych w codziennej walce w wychowywaniu dziecka.

W miarę upływu czasu mój pomysł przerósł moje oczekiwania i zapragnął stać się miejscem, do którego każdy ojciec będzie zaglądał, poczyta i może dodatkowo wrzuci swoje trzy grosze. Po pewnym czasie uznałem, że jako młody ojciec powinienem dać możliwość wypowiadania się wszystkim rodzicom.
I oto jesteśmy… Gotowi czy nie… Nadchodzimy… Tata i dziecko 

To właśnie my i nasza historia… Kto chce się przyłączyć, niech zapnie pasy i trzyma się mocno bo może być ostra jazda…

Poznajcie nasz team...

Mam-ma lub Myszu

DSC_0339~3

Imię: Anna

Zawód: Dyrektor ds. Zarządzania jakością i zaopatrzeniem w dziale Jedna osoba od wszystkiego oraz Dyrektor w departamencie zarządzania kryzysowego.

Umiejętności przywódcze: Zarządzanie personelem, nie uznawanie sprzeciwu, zwracanie uwagi w celu reprymendy.

Umiejętności aktorskie: Płacz przeplatany śmiechem w zależności od aktualnych okoliczności i potrzeb.

Hobby: Oglądanie seriali, pot, krew i łzy na Zumbie, intensywne podróże w góry, zwiedzanie zamków, wycieczki zagraniczne i nie tylko, byle można coś zwiedzić lub gdzieś wejść, Pędzenie na nartach, zakupy.

Ulubione powiedzonko/a: „możesz tu przyjść na chwilę?”, „ale tu rozpiździaj”, „możesz to posprzątać?”, „a teraz pójdziesz tam i posprzątasz”,

Tatowy lub Kowal

DSC_0437~2

Imię: Łukasz

Zawód: Dyrektor Wykonawczy w dziale Ojciec i mąż na pełen etat.

Umiejętności przywódcze: posiada, ale podlegają dyskusji z w/w dyrektorami.

Umiejętności aktorskie: Robienie głupich min, naśladownictwo wszelakiego rodzaju stworzeń i głupkowata zmiana głosu. W zależności od potrzeb udawanie konia, muła lub wielbłąda.

Hobby: Pochłanianie amerykańskich seriali, gadżety przez wielkie G, komputery, nowe technologie, intymne podróże wgłąb własnej wyobraźni, fantastyka, poezja, krew, pot i łzy podczas biegania, ucieczki do różnych zakątków świata z w/w dyrektorami zarządzającymi, hodowla kwiatów, akwarystyka.

Ulubione powiedzonko/a: „już idę”, „chwila”, „masakra”, „zaraz”, „no już”…

Mapcio , Oli lub Aleksi

DSC_0300

Imię: Aleksandra

Zawód: Dyrektor Kreatywny w dziale Zabawa nie zna granic.

Umiejętności przywódcze: Nie uznawanie sprzeciwu, krzyk i histeria.

Umiejętności poznawcze: Rozrzucanie zabawek opanowane do perfekcji i wkładanie nosa w każdy kąt bez względu na ostrzeżenia.

Umiejętności aktorskie: Płacz przeplatany ze śmiechem, w zależności od aktualnych okoliczności i potrzeb. Krzyk i odpychanie rękami, w celu pokazania daleko posuniętego niezadowolenia.

Hobby: Dyskretne podjadanie pozostawionych słodkości w pobliżu rączek, wołanie o lizaka, zabawa w rozrzucanie zabawek po całym domu, uskutecznianie ciągłego sprzeciwu, płacz wymuszająco – denerwujący.

Ulubione powiedzonko/a: „Nie-nie-nie”, „ciasto!!!”, „tato buła”, „ja chcę ciastko”, „kupiłeś lizaka”

Alisiu lub Alutek

IMG-20160304-WA0002

Imię: Alicja

Zawód: Dyrektor zamieszania do spraw utrudniania mamie życia. Dyrektor w departamencie kula u nogi.

Umiejętności przywódcze: Całkowicie uzależniona od mamy.
Umiejętności aktorskie: płacz i lament bez względu na okoliczności.

Hobby: chodzenie za mamą cały, boży dzień, płacz za mamą, radość gdy mama jest blisko.

Ulubione powiedzonko/a: „mama, mama, mama”, „blfluftfuft” albo jakoś tak…


Podziel się nami ze znajomymi. Będzie nam bardzo miło
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •