Żaden rodzic nie ma ochoty widzieć swojego dziecka w złości. Martwimy się i widzimy, jak nasza pociecha bardzo przeżywa swoją frustrację. Dodatkowo złość może wpływać również na nasze relacje z dzieckiem. Wiem, że każdy z nas chciałby, aby nasze dziecko było zawsze grzeczne i spokojne. Dziecku, tak samo jak dorosłym, potrzebne są negatywne emocje i wyrażanie złości. Powiem Ci dlaczego!

 

Złość dziecka jako wyraźny komunikat niezadowolenia

Dziecko rozwija się tak szybko, że często nie potrafi sobie poradzić ze swoimi emocjami. Denerwujemy się i staramy, aby nasze pociechy zachowywały się spokojnie, nie wpadały w histerię i nie zanosiły się płaczem. To bardzo trudne zadania i gdy odnosimy porażkę, obwiniamy siebie, skarżymy się na dziecko i myślimy, że dziecko jest niegrzeczne albo jesteśmy złymi rodzicami. To zupełnie nie tak. Wiem o czym mówię. Mam dwie córki, które bardzo często kłócą się ze sobą, pokazują swoje niezadowolenie i brak akceptacji na prośby i polecenia.

Nie możemy dzieci winić za to, że nie potrafią panować nad swoimi emocjami. Po prostu nie są do tego zdolne. Rozwój dziecka, to bardzo złożony proces i nie da się go tak po prostu przeskoczyć, ominąć i wymusić posłuszeństwa. Musisz wiedzieć, że dzieciaki muszą mieć swoje zdanie i pokazywać nam, że chcą o sobie decydować. Wiem, że to frustrujące. Zdaję sobie sprawę, że każdy rodzic chciałby mieć dziecko asertywne, ale posłuszne naszym poleceniom. Zdradzę Ci tajemnicę – nie ma takiej opcji. Musisz pozwolić dziecku podejmować decyzje.

Jak często słyszysz od swojego dziecka słowo: “NIE”? Prawdopodobnie codziennie Twoje dziecko wypowiada to słowo kilka lub kilkanaście razy, prawda? I nie chodzi tylko o polecenia typu: posprzątajcie po sobie to czy tamto. Bo w zasadzie to główne polecenie, które wypowiadamy w stronę dziecka. Chcemy uczyć dziecko sprzątania po sobie. Chodzi również o prośby, które są dla nas ważne. Znasz ten stan, gdy dziecko przychodzi do Ciebie i prosi o coś? To najpilniejszy temat i musisz rzucić wszystko, co w danej chwili robisz.

Dziecko wymaga od Ciebie pełnej uwagi, nawet jeśli właśnie rozmawiasz z klientem przez telefon, zajmujesz się bardzo ważnym dokumentem lub starasz się napisać ważnego maila do swojego szefa. Musisz przerwać i skupić swoją uwagę na dziecku. Na pewno nie raz tego doświadczyłeś. A co jeśli Ty swoje dziecko o coś prosisz? Gdy Twoje dziecko się bawi w najlepsze, a Ty prosisz je o posprzątanie w pokoju, co wtedy się dzieje? Czy Twoja pociecha zostawia zabawki i posłusznie idzie posprzątać w swoim pokoju? Chciałbym to widzieć!

Normalnie wygląda to w ten sposób, że dziecko wścieka się na Ciebie, złości się, że musi przerywać zabawę, a jeśli nawet nie wpadnie w złość, to zada jedno, najważniejsze pytanie: “Czy muszę sprzątać to teraz?”. I teraz pojawia się bardzo ważna refleksja – czy Twoje potrzeby i zadania, są mniej ważne, niż Twojego dziecka? O tym napiszę wkrótce, a teraz chciałbym, abyś się zastanowił nad tym pytaniem i sobie odpowiedział, bo to jest bardzo ważne pytanie, a odpowiedź może być oczyszczająca.

A teraz do brzegu. Dlaczego złość dziecka, jest bardzo potrzebna? Ponieważ pokazuje niezadowolenie, gdy faktycznie coś mu się nie podoba. Dziecko może również pokazać swoją złość, gdy nie podobają mu się ubrania lub obuwie. Tak naprawdę dziecko może pokazać dowolny rodzaj niezadowolenia, gdy będzie odczuwało, że dana rzecz nie jest taką, jaką chciałoby zaakceptować. To dla dziecka jedyna forma przedstawienia tego, co nie jest akceptowane. Dopóki dziecko nie nauczy się panować nad emocjami, nie mamy wyjścia.

Gdy ktoś odrywa Cię od pracy, którą wykonujesz z pełnym zaangażowaniem, nie jesteś z tego faktu zadowolony. Z pewnością chciałbyś, aby nikt Ci nie przeszkadzał, bo musisz coś skończyć, wysłać lub wypełnić. Jako dorośli jesteśmy w stanie zrozumieć nasze dziecko. Jego nietolerancję, brak cierpliwości i konieczność działania pod wpływem emocji. Przecież dziecko inaczej nie potrafi. Dzieci do 5 roku życia, mają ogromne problemy z panowaniem nad swoimi emocjami. Mózg małego dziecka, nie jest jeszcze tak rozwinięty, aby móc zrozumieć, czym jest cierpliwość i opanowanie.

fot. Pixabay

 

Złość, która wynika z bezradności

Gdy widzisz swoje dziecko w rozpaczy, zanoszące się płaczem i wściekłe, bo nie potrafi zrobić czegoś samemu albo nie może przeforsować swoich racji, bo rodzice wiedzą zawsze więcej i najlepiej, czy nie jest Ci przykro? Jak często chcesz dziecku pomóc, wesprzeć je lub porozmawiać, gdy nie może zrozumieć, dlaczego każesz mu zrobić coś, czego nie chce? Z pewnością każdy z nas przerabiał ten temat. Dzieci reagują na bardzo wiele bodźców, które niekoniecznie są dla nich odpowiednie lub akceptowalne.

Każdy z nas może spojrzeć spokojnie w przeszłość i przypomnieć sobie sytuacje, w których nasze dziecko zdenerwowało się z różnych powodów. Często złość wynikająca z bezradności, skupia się na prostych czynnościach, jak: nieumiejętność zawiązania sznurowadła czy zbudowania z klocków takiej budowli, jak potrafi tata. Tak naprawdę wszystko, czego dziecko nie potrafi zrobić, a bardzo by chciało, często może doprowadzić do złości, a nawet wielkiej histerii. Wszystko zależy od tego, jak bardzo dziecku zależy na wykonaniu danej czynności.

Ta wielka frustracja i zaangażowanie w wykonywanie różnych czynności oraz nauka nowych rzeczy, mogą sprawiać dziecku wielkie problemy. Dzieci denerwują się, że nie mogą czegoś zrobić. Wkurzają się, gdy coś im nie wychodzi. Ich frustracja nie wynika tylko z faktu, że czegoś nie potrafią, ale nie mogą tego umieć od razu. Często obserwuje moje córki. Szczególnie starszą – Olę. Zdarzają się momenty, gdy wydaje jej się, że potrafi coś zrobić od razu. To przekonanie sprawia, że gdy czegoś nie potrafi wykonać, wpada w złość i frustrację.

Ta złość wynika z bezradności. Nie tylko dlatego, że nie potrafi czegoś zrobić, ale również dlatego, że dobrze wie, jak mama i tata robią to z łatwością. Często tłumaczę córkom, że ja również musiałem się wszystkiego nauczyć. Powtarzam im, że każdy kiedyś był małym dzieckiem i nie potrafiliśmy wiązać sznurowadeł i budować z klocków, a nawet trzymać widelca. Dla dzieci to nie jest takie oczywiste. Gdy im o tym opowiadam, dziwią się myśląc, że mama i tata wszystko wiedzą i od zawsze wszystko potrafili zrobić. Nic dziwnego, skoro odkąd pamiętają, rodzice wiedzą bardzo dużo, potrafią zrobić i naprawić tak wiele rzeczy, że dzieciom wydaje się, że rodzice mogą wszystko.

fot. Pixabay

 

Jak nauczyć się złości dziecka?

Może to dziwnie zabrzmi, ale każdy rodzic musi nauczyć się, że złość jego dziecka, wpisana jest w wychowanie i w życie każdej rodziny. Nie można nigdy zakładać, że dziecko będzie zawsze uśmiechnięte, szczęśliwe i zadowolone tylko dlatego, że tego chcemy. Nie możemy tego nawet zakładać, gdy będziemy mili i uprzejmi, bo to tak nie działa. Każde dziecko jest inne, ale wszystkie dzieci łączy jedna rzecz – dziecko nie potrafi panować nad swoją złością.

To bardzo przykre i smutne, ale dzieci złoszczą się nie dlatego, że chcą tego bardzo, ale dlatego, że inaczej nie potrafią. Dlatego nie respektują tego, że przerywają nam ważne rozmowy telefoniczne, wchodzą do ubikacji, aby powiedzieć o czymś ważnym np. że ich miś dzisiaj jest w dobrym humorze. Dzieci nie będą przejmowały się też niuansami i ogólnie przyjętymi normami, bo po prostu ich nie znają, nie będą się nimi przejmować i nie będą zwracały na nie uwagi, ponieważ dla dziecka najważniejsze jest tu i teraz, a wszystkie swoje decyzje podejmują pod wpływem emocji. Często bardzo silnych i nieokiełznanych.

Często obserwuje moje córki. Widzę, jak często aż się trzęsą, gdy mają mi coś powiedzieć dla nich fascynującego. Ola często wręcz skacze w miejscu z radości. Szczególnie gdy ma ją spotkać coś dobrego albo wymachuje rękami, gdy mamy iść na lody, do kina czy jechać do zoo. To wspaniałe i chociaż wiem, że te emocje w każdej chwili mogą się przerodzić w złość lub frustrację z powodu bezradności, cieszę się na każdą myśl, gdy widzę, jak córki cieszą się, podskakują i wpadają w euforię pod wpływem rzeczy, o których my dorośli już dawno zapomnieliśmy.

 

Chcesz wyrazić swoje zdanie na ten temat? Dołącz do dyskusji!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here