W zeszłym tygodniu, dzięki uprzejmości naszego kolegi Miśka, udało mi się w pełni poczuć obywatelem ziemi, tej ziemi.


Nic wielkiego tutaj nie napiszę. Tylko tyle, że udało mi się wpisać do ksiąg Wrocławia jako tymczasowy obywatel. Dzięki uprzejmości naszego dobrego kolegi Michała vel “Misiek”, który zakupił mieszkanie we Wrocławiu, mogłem uzyskać tymczasowe zameldowanie. Nie jest to powód do festy, ale dla mnie ma znaczenie. Przez pięć pełnych lat mogę czuć się częścią Dolnego Śląska, przenieść się do wrocławskiego Urzędu Skarbowego itp. Nie ma powodów do dumy, ale gdzieś swoje pieniądze tak czy siak będę musiał trwonić. Czy to będzie kaliski czy wrocławski urząd, nie ma większego znaczenia. Tu i tu trzeba płacić tak samo i tyle samo. No może rozmiary budynków są wyłącznie inne.

Jestem ostatni, ale mówią, że ostatni będą pierwszymi. Ania i Aleksandra już oczywiście są od dawna Wrocławiankami, a nasza córka urodziła się tutaj, toteż było to dla mnie ważne, chociażby ze względów formalnych.

Lubię Wrocław. Jest o wiele większy niż nasz rodzinny Kalisz i z pewnością wypełniony po brzegi życiem i ruchem. Nie ma pory, żeby nie kręcili się po mieście ludzie. Nigdy nie świeci pustkami i zawsze jest coś do zrobienia, zobaczenia, do pokazania. Niewiarygodny jest pęd tego miasta do ekspansji na zewnątrz. Cały czas ktoś coś buduje. Powstają nowe bloki i osiedla. W miejscach, gdzie były łąki i nieużytki, jak grzyby po deszczu, wznoszą się żurawie budowlane. To dobrze, może kiedyś kupimy jakieś duże mieszkanie albo wybudujemy dom.

Może kiedyś, a tymczasem cieszymy się, że wszyscy razem jesteśmy właśnie tu. WROCLOVE.

Oceń ten wpis

Podobało Ci się?

Jeżeli odnalazłeś w naszym wpisie ciekawe informacje, oceń nasze starania. Będziemy wdzięczni za Twoje zdanie.

Sending
User Review
5 (1 vote)