Dziecko ma niewyobrażalnie rozbudowaną wyobraźnię. Nie pozwólmy, aby to zabawki ją kształtowały w 100%


 

Każdy z nas wie czym jest zabawka interaktywna prawda? Oddziałuje w pewien sposób na dziecko, wymyślony przez dorosłych ludzi, którzy w trosce o rodziców, pragną zapewnić im dzieciom przednią rozrywkę. Wydają dźwięki, same jeżdżą, chodzą itp. Problem w tym, że to dziecko powinno wymyślać sobie pewne zdarzenia, dźwięki manualnie się rozwijać, a nie przyglądać się jak zabawka sama tworzy to, co jeszcze 20 lat temu, każdy z 30 latków robił to po swojemu, używając wyobraźni.

Pamiętam swoje zabawki z dzieciństwa. Nigdy ich nie zapomnę i będę o nich opowiadał moim dzieciom. Do tej pory tego typu zabawki można dostać w sklepach, problem w tym, że wszystko co świeci i wiruje kolorami, jest dla naszych pociech interesujące. Nie twierdzę i nigdy nie mówiłem, że nie posiadałem tego typu zabawek, ale jako rodzic w tej chwili, nie chciałbym moim córkom podawać na tacy rozwiązań, które spowodują, że szybko znudzą się każdą zabawką, bo tak naprawdę prócz jednego czy dwóch przycisków, nic nie trzeba przy nich majstrować. To nie jest dobre.

 


Mnóstwo zabawek, a dziecko mija je szerokim łukiem? No właśnie, ale dlaczego?


 

Pewnie mieliście podobne wrażenie, że Wasze dziecko ma w domu multum zabawek, ale jakoś niespecjalnie chce się nimi bawić albo wyciąga je na chwilę, by za moment zająć się czymś zupełnie innym. Wielokrotnie przyglądałem się mojej córce podczas samotnych zabaw, gdy moja żona była zajęta gotowaniem obiadu, a ja musiałem coś zrobić. Gdy rzeczywiście coś ją zainteresuje na dłużej, to wiem, że moja starsza córka będzie potrafiła bawić się samodzielnie nawet godzinę. Gdy jednak czegoś jej brakuje, nudzi się albo nie wie co ze sobą zrobić, widzę dwa wyjścia: po pierwsze prosi mnie o włączenie bajki, a drugie to takie, gdy przypomina sobie o jakiejś zabawce, która leży w odmętach nie wiadomo gdzie i prosi żebym jej ją wyciągnął.

Zabawa wtedy trwa zazwyczaj kilka lub kilkanaście minut i na tym się kończy. Zastanawiam się wtedy co się stało i dlaczego moje dziecko tak szybko nudzi się zabawkami, które podobno mają uczyć i rozwijać. Gówno prawda. Zabawki, które rozwijają i uczą to takie, dzięki którym dziecko będzie mogło coś dodać od siebie. To lalki, które nie mówią i nie chodzą. To figurki, które nie strzelają, a dziecko samo wydaje odgłosy, samo porusza nimi i w końcu buduje w głowie swoje scenariusze wydarzeń. Nie twierdze, że wszystkie zabawki są złe, ponieważ moja córka posiada kuchenkę, która wydaje dźwięki smażenia, pieczenia i gotowania wody. Ok. Są pewnie rzeczy, które mi nie przeszkadzają, mimo że te odgłosy pozostawione na dłużej niż 5 minut są naprawdę denerwujące.

Dla przykład wspomnę o pewnej naprawdę idiotycznej zabawce, która zwie się kula sensoryczna czy coś w tym stylu. Zabawka, która po włączeniu gra, kula się dookoła chaotycznie i ma za zadanie ćwiczyć dziecka motorykę. U moich dwóch córek trenowała histerię i płacz. Najlepszym rozwiązaniem okazała się zwykła piłeczka, balon lub inne tego typu tanie rozwiązanie, dzięki któremu każda z nich po prostu sobie packała ręką, żeby zabawka uciekała. Wystarczyło się wtedy do niej doczołgać i z radością pacnąć to coś raz jeszcze, żeby uciekło jak najdalej się da. Można? Oczywiście, że można. Po co więc wydawać dziesiątki złotych na badziewną zabawkę, której dziecko może się wystraszyć?

 


Więź z zabawką jest naprawdę ważna


 

Pamiętam jak w dzieciństwie miałem kilka naprawdę ukochanych zabawek. Pierwszą z nich był Wacuś, mój drogi przyjaciel. Szmaciana maskotka, która była trochę większa ode mnie. Bez Wacusia nie było nic. To był kumpel nad kumplami. Później wiele się zmieniło i zabawek też przybywało, ale pamiętam, że kolejnymi zabawkami, które do tej pory pamiętam, to były żółwie ninja. Miałem jedną figurkę, którą bawiłem się dosłownie non stop. Bez Rafaela nie było po prostu mowy o dobrej zabawie.

Później pojawiły się w moim życiu klocki LEGO, dzięki którym można było budować w nieskończoność, w szczególności budynki, fortece itp. O dziwo zawsze ich brakowało i było mało, żeby wybudować naprawdę potężną fortecę dla swoich ludzików. No i w końcu przyszedł czas oczywiście na figurki różnego rodzaju. Miałem wtedy hopla na punkcie figurek żołnierzy, które poruszały nogami, rękami i głowami, a przy tym Ci żołnierze mieli różnego rodzaju broń do wymiany. To było coś fantastycznego. Nie były to zabawki interaktywne, ale takie dzięki którym można było wymyślać coś po swojemu, wydawać dźwięki i nigdzie nie było tych magicznych, zaczarowanych guziczków do naciskania. Zabawki żyły w mojej głowie…

Innych zabawek nie pamiętam ze swojego dzieciństwa, no może oprócz gier planszowych, ale fascynacja grami planszowymi powstała dopiero w liceum, więc to już okres, który nie mogę nazwać beztroskim dzieciństwem. Na szczęście towarzyszy mi ten nałóg do dzisiaj, bo gry planszowe i logiczne naprawdę działają na wyobraźnię. To nie to samo, co gry na komputerze, gdzie klika się myszką.

 


Moja córka jeszcze nie wie co to prawdziwy przyjaciel – zabawka, ale…


 

Na koniec chciałem powiedzieć, że więź z zabawkami przychodzi z czasem. Moja córka ma w tej chwili prawie 3 lata i muszę powiedzieć, że nie posiada jeszcze tej świadomości. Są pewne zabawki, które lubi, ale zwykle pojawia się w jej głowie jak ja to nazywam: “sezon na zabawkę”. Czyli odkopuje co jakiś czas jakąś zapomnianą, by mieć ją blisko siebie jednego dnia i rzucić w kąt kolejnego. To normalne i nie widzę w tym żadnego problemu. W końcu tyle zabawek czeka w domu, że cały dzień to za mało, żeby się nimi wszystkimi pobawić. Poza tym dochodzą jeszcze do zabawy zabawki – nie zabawki, których akurat mama albo tata używa, bo jeżeli rodzice to biorą do ręki i coś z tym robią, znaczy to tylko tyle, że jest fajne i warto to poznać i się tym pobawić.
Chociaż czasami nie zawsze…

gtyrgfbgg

Oceń nas

Podobał Ci się ten wpis?

Szanowny czytelniku. Jeżeli podobało Ci się to, co napisaliśmy – oceń wpis lub zostaw swój komentarz. Będziemy wdzięczni za każdą Twoją aktywność na naszym blogu. Dziękujemy, że jesteście z nami. Pozdrawiamy.

Sending
User Review
5 (1 vote)